niedziela, 28 czerwca 2015

Sałatka z pomarańczą, oliwkami i mozzarellą

Postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z blogosferą niby niepozorną sałatką, która jednak za każdym razem zaskakuje ciekawie skomponowanym, orzeźwiającym smakiem. Jedną z jej największych zalet jest to (choć jest to cecha wspólna dla większości sałatek z którymi miałam do czynienia),że można ją zmodyfikować pod aktualny stan swojej lodówki. Typu- nie mam czarnych oliwek? Dodam zielone. Nie mam kiełków rzodkiewki czy roszponki? Wykorzystam roszponkę i sałatę lodową! Oczywiście, nie chodzi o to, żeby potem sałatka grecka zamieniła się w caprese, jeżeli chcemy już wypróbować dany przepis to lepiej pozostawić niezmienione składniki "kluczowe". W tym przypadku jest właśnie pomarańcza, której sok miesza się z winegretem i to właśnie ona dodaje sałatce letni posmak, nawet jeżeli jest spożywana w środku grudnia.

Składniki (na 2 osoby, które zamierzają zjeść w miarę sycący obiad/lunch)
pół opakowania roszponki
pół opakowania sałaty frisee
opakowanie kiełków rzodkiewki
1 duża, soczysta pomarańcza
10 oliwek czarnych
1 kulka mozzarelli
2 łyż nasion słonecznika
opcjonalnie: pomidor

 sos:
1 łyżka oliwy z oliwek
3 łyżki octu balsamicznego
sok z pomarańczy (który pozostał na desce, na której "filetowaliśmy owoc)

1. Sałaty i kiełki umyć, osuszyć. Rozłożyć na talerze.
2. Oliwki pokroić w plasterki, mozzarellę w paseczki. Pomarańczę umyć, obrać ze skórki i pokroić na cienkie plasterki. Sok pozostały na desce zostawić, przyda się do sosu.
3. Na rozgrzanej patelni uprażyć nasiona słonecznika, przełożyć na talerzyk, żeby się nie spaliły.
4. Składniki na sos, w tym sok z pomarańczy, wlać do małego słoiczka, dokładnie zakręcić i energicznie wymieszać. Wylać po równo na sałaty i wymieszać.
5. Poukładać pokrojone składniki na sałatach i posypać uprażonym słonecznikiem.
 Aby sałatka była syta- podawać jako drugie danie do zup lub z grzankami/ bagietką. Smacznego! :)